ggg ggg

Chcą odwołać wójta gminy Winnica – konflikt nabiera rozpędu (11.09.2012)

Wniosek o odwołanie wójta gminy Winnica Aleksandra Piątkowskiego trafił do Urzędu Gminy. Podpisało się pod nim 21 osób. W gminie tworzy się grupa, która będzie zmierzała do odwołania ze stanowiska wójta Aleksandra Piątkowskiego, który 2 lata temu został wybrany w demokratycznych wyborach. Czym się tak naraził?

Konflikt na szczeblu gminnym trwa i wciąż jest walką o usunięcie wójta Aleksandra Piątkowskiego ze stanowiska przed końcem kadencji. Inicjatorką referendum jest żona Pawła Tkaczyka, który do niedawna pełnił funkcję zastępcy wójta gminy Winnica. Zwolenników referendum przybywa.
Dotychczas wiele wskazywało na niezbyt ciepłe stosunki wójta z radnymi, zwłaszcza opozycji, jednak to w polityce zdaje się być naturalną koleją rzeczy. Sytuacja zaostrzyła się, gdy do grupy opozycji dołączyło 5 radnych, zdawać by się mogło, podzielających z Aleksandrem Piątkowskim sympatie polityczne (PSL, który w czasie wyborów popierał jego kandydaturę na wójta). Są to: Mariusz Kowalewski, Wojciech Żbikowski, Zbigniew Gąsior, Wiesław Olbrych i Jan Laskowski. Aleksander Piątkowski jednak członkiem PSL do dziś nie jest, co jak wieść gminna niesie, stało się jednym z powodów, dla których radni przyłączyli się do grona niezadowolonych z poczynań wójta.
Gdy wójta czekała sesja absolutoryjna, wiele wskazywało, że absolutorium nie otrzyma. W efekcie Radni Rady Gminy Winnica udzielili mu absolutorium poprzez wstrzymanie się od głosu. Taki sposób głosowania był protestem już nie 10 a 15 radnych przeciwko braku współpracy wójta z radą.

Innowatorstwo nie zawsze popłaca?

To był dopiero zaczątek dalszych losów konfliktu. Wybuchł i odbił się szeroki echem po całym powiecie, a skutki widoczne są do dziś. Uruchomiona została machina zmierzająca do usunięcia stanowczego aczkolwiek kontrowersyjnego w swych poczynaniach wójta, który już od pierwszych dni piastowania urzędu udowadniał, że gani wszystko co nieetyczne, łamiące prawo.
Zasłynął między innymi z publikacji na stronie internetowej Urzędu Gminy swoich spostrzeżeń ze spacerów po okolicach. Fotografował nielegalne wysypiska śmieci czy nielegalną wycinkę drzew, dołączając do obserwowalnych zjawisk komentarz oraz ostrzeżenia, co do ewentualnych konsekwencji łamania prawa. Uruchomił system nagrywania przebiegu sesji oraz upubliczniania treści w Internecie. To jedynie niektóre z nowości, które wprowadził. Mimo to doczekał się gorzkiej krytyki swoich poczynań.
Nim do Urzędu Gminy trafił wniosek o referendum odwoławcze wobec Aleksandra Piątkowskiego trwały przepychanki słowne między wójtem a jego przeciwnikami. Nie obyło się bez ostrych słów i dyplomatycznej wymiany zdań oraz opinii za pośrednictwem tak zwanych listów otwartych.

Sądna sesja czy tylko burza w szklance wody?

15 radnych uczestniczyło w burzliwej, sierpniowej sesji Rady Gminy, która ewidentnie ujawniła konflikty w gminie oraz fakt, iż przeciwko wójtowi, zdaniem jego przeciwników, nagromadziło się wiele spraw.
Podczas pamiętnej sesji konflikt rozgorzał w kwestii obowiązku zapewnienia przez gminę mieszkań socjalnych. Wójt tłumaczył, że jest to zadanie należące do ustawowego obowiązku gminy a przeciwnicy projektu, jeśli są to znaczy, że nie znają zapisów ustawy.
W ferworze dyskusji padły pod adresem wójta ze strony Radnego Marka Rostkowskiego-przewodniczącego Komisji Rewizyjnej,  mocne słowa. „ Z ludzi Pan wariatów robi, jak sam Pan ma nie po kolei w głowie!”, „Pan jest kłamcą!”.
Mimo, że wójt starał się zachować zimną krew zapowiedział, iż z autorem tych słów spotka się w sądzie.
I tak rozgorzał konflikt, który trwa nadal a końca nie widać, jedynie dalsze jego skutki. Jednak nieporozumienia to jedno a zarzucana przez opozycję niegospodarność wójta to druga strona medalu, która we wszelkich kontrolach zdaje się nie mieć potwierdzenia.

Niegospodarność, której nawet Izba Obrachunkowa nie dopatrzyła się?

Sprawozdanie finansowe za ubiegły rok, zdaniem radnych opozycji jest zadowalające, ale tylko na papierze. Publicznie wyliczali niezrealizowane inwestycje i obietnice wójta. Zarzutów radni mają wiele m. in.: rada przeznaczyła 30.000 zł na projekt wybudowania targowiska, które miało powstać z udziałem funduszy unijnych, a zdaniem radnych nic w tej sprawie nie ruszyło.
Wśród dalszych zarzutów co do pracy wójta znajduje się kilka punktów dotyczących niewykonanych inwestycji, na które przyznano środki. Są to: remont budynku szkoły w Winnicy i Błędostowie za kwotę 450.000 zł, modernizacja obiektów sportowych przy szkole w Błędostowie za kwotę 78.000 zł, remonty w budynkach socjalnych, na co uchwalono 120.000 zł, kanalizacja przy szkole w Winnicy, projekt budowy chodnika itp. Lista jest długa, jednak na każdy z punktów wójt ma coś na swoją obronę.
Praca Aleksandra Piątkowskiego zdaje bronić się sama, czego dowodem  jest chociażby decyzja Regionalnej Izby Obrachunkowej, która wydała pozytywną opinię wójtowi za wykonanie budżetu na 2011 rok.

Jakie dalsze losy czekają wójta Aleksandra Piątkowskiego?

Sposobów na odwołanie wójta ze stanowiska, do czego dążą jego przeciwnicy,  jest wiele, co regulują przepisy.
Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast mogą być odwołani przed upływem kadencji w drodze referendum. Z taką inicjatywą ma prawo wystąpić rada gminy (miejska) lub mieszkańcy.
Istnieją dwie sytuacje, gdy rada gminy może podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum: gdy nie udzieli wójtowi absolutorium z wykonania budżetu gminy lub z przyczyn innych niż nieudzielenie absolutorium.
W Winnicy zastosowany został powód drugi, gdyż wójt absolutorium otrzymał. Zgodnie z przepisami z inicjatywą przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania wójta na wniosek mieszkańców ma prawo wystąpić grupa 5 osób posiadających prawo wybierania rady danej gminy, statutowa struktura terenowa partii politycznej działającej w gminie, organizacja społeczna posiadająca osobowość prawną, której statutowym terenem działania jest co najmniej obszar danej gminy.

W Winnicy wniosek złożyła grupa 21 osób, która jak należy o powstaniu inicjatywy powiadomiła wójta oraz komisarza wyborczego.
Inicjator referendum powinien też podać do wiadomości mieszkańców gminy, na swój koszt, w sposób zwyczajowo w niej przyjęty, informację na temat tego, czego ma dotyczyć referendum oraz o przyczynach uzasadniających odwołanie wójta. Tego punktu dokonują obecnie między innymi media lokalne.
W ciągu 60 dni od powiadomienia wójta należy zebrać podpisy mieszkańców popierających tę inicjatywę. Aby referendum mogło zostać zorganizowane, inicjatywę musi poprzeć co najmniej 10% osób uprawnionych do głosowania.
Po zebraniu podpisów inicjator referendum powinien przekazać komisarzowi wyborczemu wniosek o przeprowadzenie referendum wraz z kartami zawierającymi podpisy osób popierających tę inicjatywę i informacją o spełnieniu obowiązku poinformowania mieszkańców o planowanym głosowaniu.
Bernadeta Hamowska

3 260 views

Zamieścił: admin

Udostępnij ten artykuł na
%d bloggers like this:
Przeczytaj poprzedni wpis:
Burmistrz został sekretarką (11.09.2012)

Przez blisko dziewięć lat prowadzenia gazety KURIER W… spotkałam się z bardziej lub mniej bulwersującymi sytuacjami. Ta ostatnio przeżyta przez...

Zamknij