ggg ggg

Zatrzymał sprawcę napadu na sklep w Markach

Dzięki szybkiej interwencji policjanta z Woli został zatrzymany mężczyzna, który napadł na sklep spożywczy. Zdarzenie miało miejsce wczoraj przed południem w Markach. Sprawca wszedł do lokalu, zażądał wydania pieniędzy, w tym momencie zareagował policjant, który chwilę wcześniej zauważył, jak napastnik zakłada chustę na twarz i wchodzi do sklepu. 26-latek trafił do Komisariatu Policji w Ząbkach, gdzie najprawdopodobniej usłyszy zarzut rozboju zagrożony karą do 12 lat więzienia.

Policjant z Komendy Rejonowej Policji na Woli dzięki szybkiej i skutecznej reakcji zatrzymał na gorącym uczynku sprawcę napadu na sklep spożywczy w Markach. Będący w  trakcie drogi do pracy funkcjonariusz, zauważył przed jednym ze sklepów mężczyznę, który zawiązywał na twarz czarną chustę. Podejrzewając, że może próbować dokonać napadu na sklep, policjant udał się za nim.

Po wejściu do lokalu okazało się, że zamaskowany mężczyzna stoi za ladą. Policjant usłyszał też jak ekspedientka wzywa pomocy.  Natychmiast wezwał napastnika do poddania się, ten jednak, chwytając z półki butelkę z piwem, wybiegł ze sklepu i zaczął uciekać. W trakcie ucieczki rzucił butelką w biegnącego za nim policjanta, który nie dał za wygraną i dogonił napastnika. Wtedy ten odrzucił od siebie pieniądze, które zabrał ze sklepu podczas napadu i poddał się.

Wezwani na miejsce funkcjonariusze przewieźli zatrzymanego 26-latka do komisariatu. W trakcie wykonywanych z nim czynności okazało się, że był pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało 0,8 promila w jego organizmie.   

Po wytrzeźwieniu mężczyźnie najprawdopodobniej zostanie przedstawiony zarzut rozboju za co grozi do 12 lat więzienia. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.

ea

165 views

Zamieścił: admin

Udostępnij ten artykuł na
%d bloggers like this:
Przeczytaj poprzedni wpis:
kogut-policyjny-Small1
Zaatakował siostrę nożem, trafił do aresztu

Wszedł do pokoju swojej siostry i zaatakował ją nożem. Kobieta z raną szyi i ręki uciekła do sąsiada, który o...

Zamknij