ggg

O sukcesie spektaklu „Klinika Marzeń” i spełnionych marzeniach o teatrze lokalnym

– Rozmowa z Małgorzatą Puzio-Miękus, cenioną aktorką filmową, serialową i teatralną, radną Rady Miejskiej w Radzyminie, twórczynią młodzieżowego Teatru Maskarada, od lat zaangażowaną w rozwój lokalnej sceny teatralnej na Mazowszu.

W ubiegłą niedzielę, 3 grudnia w Wyszkowskim Ośrodku Kultury „Hutnik” mogliśmy obejrzeć świetną komedię „Klinika Marzeń”, czyli botox po polsku. Interesujące kreacje aktorskie, zabawne sceny małżeńskie i nienatarczywy żart okraszony góralskimi piosenkami sprawiają, że spektakl w wykonaniu młodzieżowego Teatru Maskarada z Radzymina podbija serca publiczności na Mazowszu. Dość wspomnieć, że w samym tylko Powiecie Wołomińskim sztukę obejrzało już ponad 1000 widzów! O sukcesie „Kliniki Marzeń” i innych przedsięwzięciach scenicznych rozmawiamy z twórczynią spektaklu Małgorzatą Puzio-Miękus.

Małgorzata Puzio – Miękus występuje często w roli
Księżnej Eleonory Czartoryskiej podczas uroczystości miejskich w Radzyminie.

„KW”: Bez cienia przesady można powiedzieć, że prowadzony przez Panią młodzieżowy, amatorski Teatr „Maskarada” zdobywa coraz większą popularność i podbija serca publiczności nie tylko w Radzyminie. Przykładem może być najnowszy spektakl pt. „Klinika Marzeń”, z którym występujecie w tym sezonie chyba nie tylko na radzymińskiej, czy wyszkowskiej scenie, ale w wielu miejscowościach na Mazowszu?

Małgorzata Puzio-Miękus: Cieszę się, że spektakl komediowy pt. „Klinika Marzeń”, czyli botox po polsku, wystawiany z okazji obchodów 70-lecia Centrum Medycznego im. Bitwy Warszawskiej 1920 r. w Radzyminie zdobył tak dużą popularność.
Scenariusz tej komedii, na który co warte podkreślenia, udało mi się otrzymać Pakiet Promocyjny Samorządu Mazowieckiego, napisałam na motywach dramatu „Bracia Syjamscy” Marii Pawlikowskiej -Jasnorzewskiej.
Gramy ten spektakl na Mazowszu z ogromnym zainteresowaniem widowni, ponieważ dotyka on problemu powszechnie panującej, przesadnej modzie na sztucznie kreowany ideał piękna. Jest to groteska o głupocie i próżności współczesnego człowieka. Śmiejąc się z własnych przywar i kompleksów mamy szansę zatrzymać się i zastanowić, co jest tak naprawdę ważne w naszym życiu. Do współpracy aktorskiej zaprosiłam zarówno zawodowych aktorów lokalnych, takich jak: Krzysztof Krupiński i Aurelia Sobczak, jak też amatorów – Krzysztof Kucucha oraz moją młodzież z warsztatów aktorskich przy Teatrze Maskarada. Sama również kreuję rolę dość próżnej kobietki o imieniu Krycha. Do tej pory spektakl zagraliśmy m.in.: na scenie MCER w Markach, MDK w Wołominie, w Sali Koncertowej im. Fryderyka Chopina w Radzyminie, w Centrum Kultury w Izabelinie, GCK w Jabłonnie, w Ośrodku Kultury „Hutnik” w Wyszkowie i jeszcze innych miejscach.

Małgorzata Puzio-Miękus i Jacek Borkowski.

Inspiracją do napisania scenariusza „Kliniki Marzeń” stała się dla Pani sztuka Marii Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej. Co takiego sprawiło, że sięgnęła Pani akurat po twórczość tej znakomitej poetki i dramatopisarki z okresu dwudziestolecia międzywojennego?

Uwielbiam poezję Marii Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej, ale jej twórczość dramatyczna była mi do tej pory mniej znana. Można powiedzieć, że odkryłam ją na nowo. Bardzo mnie zaintrygowało jej poczucie humoru i nowatorskie, żeby nie powiedzieć wyzwolone, jak na tamte czasy spojrzenie na kwestie piękna, urody i relacji męsko-damskich. Sądzę, że moja adaptacja „Braci Syjamskich” odbiegła mocno od tekstu Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, jednak utrzymana została w duchu wyzwolonego myślenia o powszechnej modzie i głupocie na sztuczność. Dlatego czuję, że Maria Pawlikowska-Jasnorzewska byłaby zapewne tego samego zdania, co ja.

Za nami jeszcze jedno ważne wydarzenie sceniczne tej jesieni, czyli jubileuszowa, X Gala Spotkań Teatrów Amatorskich „STARadzymin” 2023. Jak Pani podsumuje tegoroczną edycję wydarzenia?

Z perspektywy tych dziesięciu lat mam poczucie spełnienia. Festiwal STAR (Spotkania Teatrów Amatorskich) przetrwał tyle lat, nawet pandemia nam nie przeszkodziła, choć w 2021 r. Gala się nie odbyła. To naprawdę sukces, ponieważ pierwsze Spotkania Teatrów Amatorskich były bardzo skromne jeżeli chodzi o nagrody, zasięg przedsięwzięcia i skład jury. W pierwszych latach było zaledwie 20-30 uczestników, jednak z roku na rok zgłaszało się coraz więcej przedstawień z naszego powiatu wołomińskiego, a do jury zapraszałam profesjonalistów, czyli aktorów, reżyserów. Pojawili się też sponsorzy lokalni jak „Tago”, czy cukiernia „Toffik”, która specjalnie na Galę już od kilku lat przygotowuje przepyszny tort z logo „STARadzymin”.
Aby podnieść poziom Festiwalu, w 2015 r. poprosiłam znaną poetkę Wandę Chotomską o patronat honorowy, który do dziś nadaje rangę naszym Spotkaniom Teatralnym. Niestety Ś.P. Pani Wandy już z nami nie ma – odeszła w 2017 r. i obecnie „jest na chmurce obok Pana Andersena”, jak to mówi jej córka Ewa Chotomska, która co roku przyjeżdża na Galę do Miejskiej Sali Koncertowej w Radzyminie.
Muszę przyznać, że tegoroczna Gala Jubileuszowa była wzruszająca z uwagi na mój osobisty ukłon w stronę naszej niezapomnianej Patronki – Wandy Chotomskiej, dla której napisałam cover znanej piosenki „Halleluja”. Tego wieczoru zaśpiewaliśmy ją dla Pani Ewy Chotomskiej. Były łzy wzruszenia, kwiaty i podziękowania… Pani Ewa każdego roku jest z nami i zawsze wspólnie z Dyrektorem Biblioteki Publicznej Arturem Laskowskim i zaproszonymi aktorami, uroczyście wręczamy dzieciom i młodzieży statuetki w czterech kategoriach wiekowych od 7 do 18 lat. W tym roku łącznie w przedstawieniach wzięło udział około 100 młodych adeptów aktorskich, którzy zagrali w sumie 100 ról.
Uczestnicy są oceniani przez znanych i lubianych aktorów, jak Andrzej Niemirski czy Aurelia Sobczak, a sponsorem pięknych statuetek jest Burmistrz Radzymina Krzysztof Chaciński, który również zaszczycił nas swoją obecnością na tegorocznej, jubileuszowej Gali „STARadzymin” 2023. Fundatorem nagród książkowych, wyróżnień był Teatr Maskarada.


Od kilkunastu lat bardzo mocno angażuje się Pani w rozwój amatorskiej sceny teatralnej w Radzyminie i Powiecie Wołomińskim. Dziesięć edycji festiwalu „STARadzymin” to tylko jedna z odsłon Pani bogatej działalności w tej dziedzinie, a są jeszcze inne przedsięwzięcia.

Od lat, przygotowując z dziećmi i młodzieżą różne przedstawienia – od „Kubusia Puchatka” przez „Alicję w Krainie Czarów” czy „Anię z Zielonego Wzgórza”, po spektakle dla starszej młodzieży takich autorów jak: Sławomir Mrożek, Woody Allen czy Jeremi Przybora, zgłaszałam się z Teatrem Dzieci Dzieciom i Teatrem Maskarada, które prowadzę w Radzyminie i w Markach, na festiwale teatralne (m.in. Festiwal Teatrów Młodzieżowych w Teatrze Polskim w Warszawie) oraz przeglądy teatralne pod hasłem „ Niepodległa”, organizowane przez Redakcję Teatralną TVP. Odnosiliśmy nasze małe sukcesy i otrzymywaliśmy nagrody i wyróżnienia, które do dziś wiszą na ścianie mojego Studia (m.in II nagroda Redakcji Teatralnej TVP za spektakl „ Ziuk” – 2018 r.). Przez kilka lat (od 2017 – 2021 r.) wystawialiśmy z Teatrem Maskarada spektakle na Święto Niepodległości („Tak jest Panie Komendancie”, „ Żołnierz i Salonowiec”, „Królowie świata”, „10 Listopada, czyli dlaczego obchodzimy Święto 11.11”). Autorem scenariuszy był mój mąż Robert Miękus, który jest historykiem i zawodowym scenarzystą filmowym. Do każdego przedstawienia zapraszaliśmy znanych aktorów m.in.: Andrzeja Mastalerza, Artura Dziurmana, Roberta Kowalskiego czy Ś.P. Janusza Leśniewskiego, który znakomicie wcielił się w postać Ignacego Paderewskiego, a którego niestety nie ma już z nami, zabrała go pandemia. Młodzież miała okazję podpatrzeć prawdziwych aktorów na scenie, a na spektakle naprawdę przychodziły tłumy. Ostatni spektakl z cyklu tematyki niepodległościowej pt. „Królowie Świata” zagraliśmy w 2021 r. dwa razy dla pełnej widowni w Sali Koncertowej w Radzyminie.

Jakie macie plany na najbliższą przyszłość? Kiedy możemy spodziewać się premiery kolejnego spektaklu?

Mogę jedynie zdradzić, że przygotowujemy spektakl muzyczny z przepięknymi piosenkami z musicalu „Alladyn”, którego premiera planowana jest na czerwiec 2024, być może uda nam się go wystawić w okolicy Dnia Dziecka. Jest to scenariusz na podstawie znanego filmu muzycznego z 2019 r., wyprodukowanego przez wytwórnię Walta Disneya, a nakręconego przez brytyjskiego reżysera Guya Ritchiego. Mamy już wstępnie zarezerwowane terminy scen teatralnych.

Nie jest tajemnicą, że Małgorzatę Puzio możemy spotkać nie tylko w teatrze, ale również podziwiać na ekranie. Czy to prawda, że ostatnio pojawiła się Pani na planie popularnego serialu „Korona Królów. Jagiellonowie”?

Na planie serialu „Ojciec Mateusz” z Piotrem Polkiem.

Tak zagrałam w jednym z odcinków niewielką rolę. Czasem też wpadam do serialu „Klan” zagrać postać dyrektorki Domu Kultury. W listopadzie ukazał się kolejny odcinek „Ojca Mateusza” z moim udziałem, poprzednio zagrałam 10 lat temu, ale oczywiście inną rolę. Ponadto w najbliższym czasie będzie można mnie zobaczyć w dwóch odcinkach serialu „Na sygnale”.
Gram dużo ról mniejszych i większych drugoplanowych w różnych serialach. Z tych ważniejszych wymienię chociażby rolę Madame Sabina (ciekawa postać modystki/kolaborantki w czasie Bitwy Warszawskiej), w serialu historycznym „Wojna i miłość 1920”.
Poza ekranem i deskami teatru chętnie wcielam się w rolę Księżnej Eleonory Czartoryskiej podczas ważnych wydarzeń miejskich w Radzyminie.
Czasem uda mi się też wygrać jakąś reklamę i wtedy wszyscy mi mówią „O, widzieliśmy Cię w reklamie”. Nie jest to bynajmniej aktorskie osiągnięcie, ale przyznam się szczerze, że zawsze kwituję to śmiechem. W życiu aktora najważniejsza jest kontynuacja postaci, jednak jeżeli nawet takowej nie ma, to trzeba grać różne role, bo jak to mówią, trening czyni mistrza.
Ostatnio zagrałam rolę matki głównych bohaterów w nagradzanym na całym świecie debiucie Damiana Kocura „Chleb i sól”. Film bardzo ważny społecznie o nietolerancji i ksenofobii Polaków, ale także o braku sensu życia, ambicji młodego pokolenia na prowincji.
Praca z takim reżyserem była mega trudna i ciekawa, wymagał ode mnie totalnej prawdy.
Zagrałam w zasadzie rolę, jaką gram na co dzień w życiu, a więc Panią uczącą dzieci śpiewu i gry na pianinie (jestem po PSM II im. Fryderyka Chopina w Warszawie i uczę też dzieci grać i śpiewać 🙂 .

Dziękujemy za rozmowę i życzymy kolejnych udanych premier, na które z niecierpliwością czekamy!

/rozmawiał R.S. Lewandowski/

216 views

Zamieścił: admin

Udostępnij ten artykuł na
Przeczytaj poprzedni wpis:
Wysokie miejsce w rankingu

Kolejny ranking i kolejny sukces. Gmina Tłuszcz zajeła 4 miejsce w Powiecie Wołomińskim w rankingu Pisma Samorządu Terytorialnego Wspólnota pod...

Zamknij