ggg ggg

Musimy mieć możliwość współpracy z dyrekcją. Musimy mieć wspólne cele. Musimy mieć zaufanie do dyrektora

Wywiad ze Starostą Węgrowskim Panią Ewą Besztak

KURIER W…:
Nowy rok szkolny 2020/2021…. Prosimy o odpowiedź na temat sytuacji w oświacie powiatu węgrowskiego. Początek nowego roku szkolnego to nie tylko trudności związane z epidemią, ale też sytuacja Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Łochowie. Czy nasi czytelnicy mogą dowiedzieć się, na jakim etapie jest praca szkoły i nowej Pani Dyrektor.
Starosta Ewa Besztak:
Dla sprostowania jest to Zespół Szkół Ponadpodstawowych imienia Marii Sadzewiczowej w Łochowie. Z tym, że imię ma tylko Liceum, Technikum nie ma, więc używamy tylko sformułowania Zespół Szkół Ponadpodstawowych w Łochowie. Rzeczywiście rok szkolny i naukę rozpoczęliśmy we wszystkich naszych placówkach w sposób tradycyjny. Wcześniej odbyło się kilka spotkań z udziałem również pracowników SANEPiDu, aby omówić sytuacje i ewentualne rozwiązania na wypadek zdarzeń, które mogą się pojawić, to znaczy pojawienia się uczniów czy też pracowników zarażonych koronawirusem. Ale pewnie czytelników interesuje bardziej sytuacja w Zespole Szkół Ponadpodstawowych w Łochowie z uwagi na to, że ten rok szkolny rozpoczął się tam w sposób taki niekonwencjonalny.
Muszę troszkę odnieść się do początku tej historii. Chciałam przekazać, że w lutym tego roku zrezygnował z pracy wieloletni dyrektor Andrzej Suchenek. Powierzyliśmy, jako Zarząd Powiatu Węgrowskiego pełnienie obowiązków dyrektora do 31 sierpnia ówczesnej Pani wicedyrektor Ewie Sulowskiej. Ten termin minął 31 sierpnia. Ponieważ taka była sytuacja ogłosiliśmy konkurs na dyrektora placówki, który odbył się 15 lipca. Do konkursu zgłosiły się dwie osoby, między innymi pani Ewa Sulowska i drugi kandydat, mieszkaniec z Łochowa. Oczywiście zgłosić się mógł każdy, kto chciałby, kto spełnia odpowiednie warunki zgodnie z procedurą, zgodnie z prawem. Tak jak szereg innych konkursów, tak i ten konkurs został przez nas przygotowany. Mieliśmy nadzieję, że zostanie w sposób tradycyjny przeprowadzony. Otóż, już na samym początku mieliśmy pewne zakłócenie. Przed starostwem pojawiła się grupa wsparcia dla pani Sulejowskiej, ale to nic znowu takiego. No grupa wsparcia nie robimy z tego problemu. To była niewielka grupa kilku uczniów, kilku pracowników, transparenty – w porządku. Jeśli ma się lepiej czuć, to niech ją tam wspierają. Ale, chcę też zaznaczyć, co jest istotną rzeczą, że w skład komisji konkursowej wchodzą przedstawiciele, zgodnie z oczywiście przepisami prawa, wszystkich grup, które w jakiś tam sposób współpracują czy mają do czynienia z placówką. To są rodzice, to są nauczyciele, to są związki zawodowe, to jest organ prowadzący, to jest jednocześnie też organ sprawujący nadzór pedagogiczny. Ponieważ jest też sprawa związana z pandemią, są odpowiednie procedury, jeszcze mamy lipiec, zatem jest wiele takich sytuacji, że ten konkurs powinien się odbyć z członkami komisji i z kandydatami. Otóż okazało się, że na salę wkracza pan Michał Postek. Człowiek, który nie jest ani członkiem komisji… w zasadzie on się jawi, jako absolwent. Niemniej jednak, przepisy prawa nie wskazują, aby w konkursie, w całym procesie konkursowym przebywały osoby trzecie. Jest to po prostu działanie pozaprawne.
Kiedy na wielokrotną prośbę przewodniczącej komisji, na moją osobistą i nawet radca prawny chciał to w sposób prawny wyjaśnić… Oczywiście nie dało to żadnego rezultatu. Chcę powiedzieć, że to miało wpływ na pracę komisji, ponieważ wcześniej członkowie podpisują klauzulę tajności. Kandydaci nie są osobami publicznymi, jeden przynajmniej z kandydatów nie wyrażał zgody na nagrywanie, co pan Postek czynił. Zatem jeszcze to bardziej dla mnie jest przykrego, jako starosty węgrowskiego, że mówię o człowieku, który jest urlopowanym dyrektorem Zarządu Dróg Powiatowych w Węgrowie. Urlopowym dyrektorem, sprawującym obecnie wysoką funkcję w samorządzie w Izabelinie i paraliżowanie prac jednego samorządu przez człowieka z innego samorządu, to po prostu jest sytuacja precedensowa z jednej strony, ale też sytuacja, która zasługuje na (nie chcę używać słowa) „potępienie”, ale zwrócenie uwagi na niewłaściwość tego zachowania. Pomijam to, że niektórzy członkowie komisji również utrudniali pracę. Zachowywali się w sposób ja bym powiedziała, w sposób taki, który troszkę dezorganizował tę pracę. Ogólnie rzecz biorąc, Pani Przewodnicząca naprawdę przez te kilkanaście godzin wiele przeżyła. No, tutaj jak ja widziałam, w jakim była stanie, to naprawdę żałuję, że nie wezwałam tej karetki, bo po prostu widziałam, że się z kobietą coś dzieje. Ona z jednej strony, bo jest pracownikiem wieloletnim, więc doświadczonym, zna prawo i wie. Z drugiej strony nie będzie się biła z człowiekiem, który tak wkracza. I my tego nie robiliśmy, bo to tylko tego by było trzeba, żeby eskalować. Tutaj mam, powtarzam to po raz kolejny, miałam ogromny żal w tym momencie do pani Sulowskiej. Widziała, co się dzieje, wystarczyło jednym słowem powiedzieć, żeby człowiek wyszedł, to on by wyszedł. Wszystko by się potoczyło zgodnie z harmonogramem, a nie zrobiła tego. Później jesteśmy zasypywani lawiną różnych skarg i różnych protestów. Czekamy na sprawy sądowe i tak dalej i tak dalej… To jest jakby jeden tor tego wszystkiego, ale czas biegnie. Zbliża się rozpoczęcie roku szkolnego, a my musimy zapewnić warunki do tego, aby młodzież mogła rozpocząć naukę! Zatem podjęliśmy decyzję w zarządzie, że chociaż mieliśmy taką kompetencję, aby wybrać jednego z kandydatów, postanowiliśmy poszukać trzeciej osoby, która nie brała udziału wcześniej w konkursie. Cieszę, że udało nam się to zrealizować. Pani Agnieszka Ludwin człowiek doświadczony, człowiek oświaty, pasjonat oświaty, jednocześnie mający doświadczenie w kierowaniu placówkami oświatowymi. Obecnie tuż przed objęciem stanowiska była wicedyrektorem jednego z departamentu w Ministerstwie Edukacji Narodowej. Wiedziała, że jest to sytuacja niełatwa, sami widzieliśmy. Oczywiście, zgodnie z procedurami wystąpiliśmy do Rady Pedagogicznej w Łochowie, aby wydała swoją opinię. Nasze wielokrotne prośby i wielokrotne monity i ustnie – mamy z tego sporządzone notatki – pisemne i mailowe do pani dyrektor o zorganizowanie Rady Pedagogicznej, podczas której byłaby wydana ta opinia, nie przyniosły żadnych skutków. Krótko mówiąc Rada Pedagogiczna do końca roku, co jest w ogóle niewyobrażalną rzeczą, do końca wakacji tj., 31 sierpnia się nie zebrała. Pani dyrektor, która pełniła obowiązki do tego dnia, nie wykonała swoich obowiązków z tego wynikających. Chcę również powiedzieć, że pan Suchenek przed odejściem ze szkoły (wcześniej) podpisał taką umowę z panią Sulowską, z której wynika, że ona jest zatrudniona, jako wicedyrektor na czas nieokreślony. To jest w ogóle niespotykana rzecz. Zwykle wicedyrektorów powołuje dyrektor na czas pełnienia przez siebie funkcji, a tu wyjątkowo jest taka sytuacja, że pani Sulowska do 31 sierpnia była p.o. dyrektora, od 1 września jest zastępcą dyrektora. Zatem, my do tej pory jeszcze nie wykonaliśmy żadnego ruchu. W dalszym ciągu ona jest wicedyrektorem, ale nie przygotowała szkoły do prawidłowego funkcjonowania. Mówię to na podstawie już zebranych informacji np.: rozwiązała umowę w ostatnim dniu z księgową za porozumieniem stron wiedząc, że ten samym być może uniemożliwi nauczycielom otrzymanie pensji. Musieliśmy w trybie pilnym szybkim reagować, żeby nauczyciele po prostu mogli otrzymać należne im pieniądze. Natomiast podpisała umowę na czas nieokreślony z pracownikiem administracji, chociaż mogła zaczekać. Mogła pozwolić, aby nowy dyrektor mógł sobie pracowników podobierać. To samo dotyczy nauczycieli – nie zadbała o to, aby zapewnić niektórych nauczycieli przedmiotowych. Z tym wszystkim zderzyła się nowa pani dyrektor. My ją wspieramy, pomagamy jej, chociaż i ona sama musi się z tym zmierzyć. W tej chwili sytuacja się w miarę normalizuje. Jako zarząd wydaliśmy zgodę, aby został zatrudniony drugi wicedyrektor. Na tę chwilę pani Sulowska, jako jedyny wicedyrektor przebywa na zwolnieniu, bo natychmiast zwolnienie wzięła i jest drugi, który może pomóc w organizacji pracy szkoły. Pomału również pojawiają się nauczyciele – przedmiotowcy, których brakowało to jest: matematyki, informatyki, języka angielskiego. W dalszym ciągu problemem jest chemia, chemia rozszerzona. Tu mam taką też prośbę, bo pewnie będą czytelnicy z innych regionów. Gdyby udało się taki sygnał skierować do nauczycieli właśnie z terenów na północ: powiatu wyszkowskiego, wołomińskiego…, bo zależy nam właśnie na tym, żeby szkoła funkcjonowała, żeby lekcje się odbywały, żeby był realizowany program nauczania.
Chcę podkreślić, myśmy nikogo nie zwolni, nikogo nie wyrzucili, natomiast wkłada nam się w usta i przypina do nas jakąś taką łatkę ludzi, którzy chcą działać na szkodę szkoły. Nie chcemy! Dowodem na to jest to, że mamy plany rozbudowy szkoły, bo chcemy, żeby warunki były poprawione. Plany myśmy zrobili, jako koalicja Prawa i Sprawiedliwości – władze, które teraz działają w powiecie węgrowskim. Poprzednicy tylko o tym mówili przez wiele, wiele lat i nic się nie wydarzyło. My te plany mamy. Już złożyliśmy do funduszy norweskich projekt na termomodernizację dla między innymi szkoły w Łochowie. No oczywiście i na inne obiekty oświatowe też. Plan rozbudowy też będzie niebawem gotowy. Jest taki program jak Fundusz Inwestycji Lokalnych i do końca września będziemy składać również ten plan rozbudowy szkoły do tych funduszy.
Zatem zależy nam na tym, na rozwoju placówki, ale musimy mieć możliwość współpracy z dyrekcją. Musimy mieć wspólne cele. Musimy mieć zaufanie do dyrektora. Ja nie mam zaufania do dyrektora, który jak się okazało pod koniec wakacji, nie przygotował szkoły do normalnej pracy, który prowadzi wojnę z organem prowadzącym poprzez te wszystkie protesty i te wszystkie sprawy. Bo do takiej osoby zaufania mieć nie możemy. My z taką osobą nie wyobrażamy sobie współpracy i realizacji wielomilionowych inwestycji. Natomiast na szkole nam zależy i będziemy robić wszystko, aby poziom nauczania w szkole był coraz wyższy, żeby szkoła się rozwijała, żeby uczniowie szkół podstawowych chcieli właśnie kontynuować naukę w Łochowie.
Dziękuję

Ze Starostą Węgrowskim Ewą Besztak rozmawiała Janina Czerwińska

560 views

Zamieścił: admin

Udostępnij ten artykuł na
%d bloggers like this:
Przeczytaj poprzedni wpis:
Wieniec z sołectwa Sadoleś i gmina Sadowne reprezentowali Mazowsze na Dożynkach Prezydenckich w Warszawie

W miniony weekend Gmina Sadowne oraz sołectwo Sadoleś reprezentowali Województwo Mazowieckie na Dożynkach Prezydenckich. Do Warszawy udał się Wójt Gminy...

Zamknij