ggg ggg

Komitet Wyborczy (jeszcze bez nazwy), z solidnym doświadczeniem i kandydatem na burmistrza dobrze znanym w środowisku

30 czerwca 2018 r. swój start organizacyjny zapowiedziała grupa tworząca nowy Komitet Wyborczy, który wystawi w najbliższych wyborach samorządowych listę do Rady Miejskiej w Wyszkowie. Został również przedstawiony kandydat na burmistrza Wyszkowa – Dariusz Andrzejewski.

Komitet reprezentowali podczas konferencji dla dziennikarzy w ubiegłą sobotę, 30 czerwca: Marek Głowacki, Adam Szczerba, Dariusz Andrzejewski, Monika Bieżuńska, Bogdan Osik i Marek Pietrzak. Wprowadzenie wygłosił w imieniu komitetu obecny radny Rady Miejskiej w Wyszkowie Adam Szczerba, a następnie każda z osób indywidualnie przedstawiała swoje motywacje do startu w wyborach, osiągnięcia, zamierzenia oraz pomysł na zmiany. Rzeczywiście kandydaci na radnych oraz kandydat na burmistrza Dariusz Andrzejewski przedstawili to, co uważają, że należy w Wyszkowie i samorządzie zmienić. Jak podkreślił Dariusz Andrzejewski miastu i mieszkańcom „Powiew świeżości się przyda”.
Wszyscy przedstawiciele Komitetu Wyborczego Wyborców (nazwa będzie niebawem) ma za sobą doświadczenia w działalności społecznej, politycznej i ugruntowane poglądy prawicowe. W poprzednich wyborach samorządowych cztery osoby kandydowały z KWW „Masz Wybór”. We wcześniejszej kadencji Marek Głowacki został radnym Rady Miejskiej, a następnie piastował funkcję przewodniczącego, obecnie jest radnym powiatowym (aktywny publicznie od 20 lat), Adam Szczerba jest radnym miejskim w Wyszkowie od dwóch kadencji, Monika Bieżunska pełni od 3 lat funkcję sołtysa w Leszczydole Starym, Marek Pietrzak jest przedstawicielem NSZZ Solidarność i działa społecznie, Bogdan Osik jest przedstawicielem związków zawodowych i działa społecznie, m.in. aktywnie udziela się w grupie „Pepisko”, w szeregu działań historycznych i turystycznych. Kandydat na burmistrza Dariusz Andrzejewski jest czynnym członkiem Prawa i Sprawiedliwości, startował w wyborach do Sejmu RP, przedsiębiorca i działacz społeczny. Tak, więc nie można odmówić im doświadczenia i kompetencji. Jak zapewniał Adam Szczerba, deklarują otwarcie na wszystkie środowiska i zapraszają osoby aktywne, zaangażowane, które chcą działać na rzecz swojego środowiska i zmieniać je oraz podjąć działania dla zmiany wyszkowskiego samorządu.
– „Po czterech latach widzimy potrzebę, nawet jeszcze większą, umożliwienia mieszkańcom wyboru, wprowadzenia nowych osób, które będą miały nowe spojrzenie na zarządzanie, na funkcjonowanie miasta, na pozyskiwanie środków, na wszystko, co się wokół nas dzieje” – mówił w imieniu komitetu radny miejski Adam Szczerba.

Dariusz Andrzejewski – kandydat na burmistrza Wyszkowa wyjaśniał swoje motywy przystąpienia do komitetu:
„Pojawią się też pytania, odnośnie mojej osoby, natomiast chciałbym powiedzieć, dlaczego jestem tutaj. Spotkałem ludzi, którzy chcieli ze mną porozmawiać, jak miałoby wyglądać nasze miasto. Spotkałem ludzi, którzy tak naprawdę już pokazali swoją pracą, że chcą działać, mają jakąś wizję i chcą ogólnie zmian. Nasz start nie jest przeciwko komuś, nasz start dedykowany jest tym wszystkim, którzy chcą większego zasobu spraw załatwianych dla społeczeństwa, obecności naszych mieszkańców. Naszym hasłem chciałbym, żeby było hasło „Nasze miasto przyjazne naszym mieszkańcom”. Swoim mieszkańcom, to znaczy miasto, które dba o to, żeby było jak najtańsze życie w naszym mieście. Chodzi tu o wodę, ciepło, śmieci. Miasto, które dba, aby była jakaś propozycja dla przedsiębiorców, nie tylko zwiększania podatków, żeby to życie było bardziej przyjazne. To znaczy dać ludziom też czas na spędzanie wolnego czasu w Wyszkowie – to jest jeden z powodów. I my to chcemy zrobić. Bulwary Nadbużańskie, które przejawiają się w wielu, wielu rozmowach, od wielu, wielu lat. Natomiast, jakby nic z tą naszą piękną rzeką, tak naprawdę miejscem, które zaznaczyło się nierozłącznie – to Wyszków powstał przy rzece, a nie rzeka przy naszym mieście się nie dzieje. My chcemy dać mieszkańcom możliwość spędzenia tego czasu na Wyszkowie. Większej aktywności. Moi przedmówcy podkreślali, że na sesjach nie ma tej dyskusji. Jest taka potoczna nazwa, że pewne decyzje są ustalane w urzędzie, natomiast na sesjach klepane. Sami radni mówią, że klepnęliśmy na sesji, nie klepnęliśmy na sesji. My nie chcemy klepać na sesji. Chciałbym, aby to właśnie na sesji dochodziło do starć między radnymi, bez względu na to, jakie są różnice, a Urząd Miasta na czele z burmistrzem był tym organem, który idzie tym kierunkiem, które wyznacza rada. Wiemy wszyscy, że ta scena (ja nie lubię słowa, że się zabetonowała) ona jest od 16 lat niezmieniona i różne są opinie na ten temat. Myślę, że jakiś powiew świeżości się przyda, czy to wśród radnych, czy też w samym budżecie i myślę, że są jak najbardziej wskazane pewne zmiany. Do tego będziemy dążyć. Dlatego moja obecność z tymi ludźmi, z którymi się rozumiem i chcemy działać na rzecz miasta.”
Ustosunkował się również do sytuacji dotyczącej jego przynależności do PiS, czyli jako członek PiS-u identyfikuje się z partią, popiera jej działania, ale będzie startował z Komitetu Niezależnego, niekierującego się poglądami politycznymi. Oficjalną kandydatką z list Prawa i Sprawiedliwości jest Ewa Runo, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4. Uważa, że wybory samorządowe to nie są wybory polityczne.
„Identyfikuję się z tym komitetem, tu jestem, bo nie wszystko mi odpowiada w PiS. Przede wszystkim to, jak zapadają decyzje poprzez osobę pana Sobczaka. Trzeba rozróżnić, że pan Sobczak to jest pan Sobczak, a PiS to jest PiS. Poinformowałem o swoich zamiarach posłów, a więc osoby, które powinny wiedzieć. Nie dostałem negatywnego odzewu” – mówił kandydat na burmistrza. Zwrócił uwagę, że PiS wprowadził jednego radnego, a obecnie jest wielu członków partii nowych, chcących zmian.
Nieco później poruszył nie tylko sprawę Bulwarów Nadbużańskich, ale również chciałby odkorkować miasto, doprowadzić do tego, aby inwestycje były przemyślane:. „Budowanie chodników w polach jest niezasadne. Powstaje parking „Parkuj i jedź” – za ogromne pieniądze – i jest mówione, że to dla jednego z przedsiębiorców”. Poruszył sprawę jego zdaniem nieprawidłową, że np. miejska spółka, monopolista, ma 20 tys. zł zysku, czy doprowadzenie do zabudowania blisko 25 proc. targowiska miejskiego, gdzie połowa z tych budynków stoi pustych, a pomysłu na zagospodarowanie nie ma. Tu wini urzędników, od których należy więcej wymagać. Widać rozwój budownictwa w okolicy i chciałby, by miasto nadążało za tym. Trzeba też zwrócić uwagę na inwestycje, które należy tak zaplanować, aby nie było zatorów. „Nie byłem zwolennikiem ścieżki rowerowej przy moście – bardziej byłbym za pomysłem i usytuowaniem jej w miejscu dawnego mostu pontonowego… Gdybym był złośliwy powiedziałbym, że ze względu na wybory jest robiona”. Trzeba też przyznać, ze pochwalił włodarza Wyszkowa za remonty ulic, ale też zwrócił uwagę na zagrożenia: remonty, nowe ulice i jednoczesne budowy rond.
W tej części poparł kandydata Andrzejewskiego radny Adam Szczerba, który potwierdził, że droga do Natalina mogłaby być swobodnie zrobiona 2 – 3 lata temu. A nieskoordynowanie prac przedstawił na przykładzie kładki. 3 miesiące temu miała być przygotowana plaża, a tu nagle budowa kładki. Był w bardzo trudnej sytuacji, bo projekt kładki połączono z ul. Sowińskiego i parkingiem na ul. Leśnej, a on musiał wraz z radnymi głosować. „Nie ma czegoś takiego, jak wizja” – przyznawał radny.
„Chcemy coś zmienić, nie obiecywać” – podkreślał Dariusz Andrzejewski i dlatego chcieliby doprowadzić do ogólnej rozmowy o mieście, a nawet zaprosić urbanistów, żeby mieć pogląd, jak może wyglądać nasze miasto. Dodaje, że chce także zmienić myślenie mieszkańców.

Każdy z członków komitetu mówił o sobie i swoich zamierzeniach.

Marek Głowacki radny powiatu wyszkowskiego zwracał uwagę:
„Jako uczestnik życia publicznego jestem również jego uważnym obserwatorem. Od dłuższego czasu obserwuję „betonowanie się sceny politycznej” w Wyszkowie. Uważam, że jest to zjawisko bardzo niekorzystne z punktu widzenia rozwoju miasta. Odnoszę wrażenie, że wiele ważnych decyzji podejmowanych jest w cichych uzgodnieniach – w zaciszu gabinetów, ewentualnie za parawanami w restauracjach. Nasza lokalna demokracja zaczyna mieć postać fasadową. Uważam, że blokuje to aktywność obywateli”. Mówił, że od 16 lat nie ma żadnej wizji dotyczącej rozwoju miasta. Ciągle zmieniane plany zagospodarowania przestrzennego miasta i gminy nie są do rozeznania przez mieszkańców.
O sytuacji w radzie mówił radny miejski Adam Szczerba – „Zawsze chciałem, żeby głos mieszkańców, ale też głos radnych był zauważony i mocno słyszalny. W ostatnim czasie z przykrością muszę stwierdzić, że dyskusja i wszelkie przejawy rozmów, analiz są coraz bardziej ograniczane”. Podał przykład zmian w porządku obrad, gdzie dopiero na końcu sesji można zadawać pytania i składać wolne wnioski. Tylko nikt nigdy nie wie, kiedy to będzie, więc utrudnia to udział mieszkańców, a radnym uzyskanie odpowiedzi, bo np. poszczególnych naczelników lub pracowników już nie ma. „Chciałbym, żeby na sesji radni dyskutowali, spierali się o poglądy, a nie mówiono, że „radni są tylko do podniesienia ręki i nie mają nic do powiedzenia” – wyjaśniał konieczność zmian w samorządzie.
Sołtys Leszczydołu Starego Monika Bieżuńska jak mówiła, chciałaby reprezentować wszystkie wnioski – „Od 3 lat jestem sołtysem w Leszczydole Starym. Przez ten czas nabrałam doświadczenia, bliżej poznałam problemy ludzi. W zeszłym roku wzięłam udział w konkursie na liderkę wiejską organizowanym przez Urząd Marszałkowski w Warszawie, gdzie zajęłam trzecie miejsce – to jeszcze bardziej zmobilizowało mnie do tego, by wystartować w tym roku w wyborach. Mobilizacją też są mieszkańcy mojej wioski, ale również chwalący moją pracę mieszkańcy okolicznych wiosek. Jednak nie mogę być sołtysem kilku wsi, ale dzięki funkcji radnego mogłabym reprezentować ich wszystkich i pomagać w realizowaniu inwestycji także i w całej gminie, której jednocześnie jestem mieszkanką”. Mówiła również o budowie sali gimnastycznej, o którą walczą od kilkudziesięciu lat i uważa, że wejście do rady dałoby im szansę na skuteczne walczenie o swoje sprawy.
Bogdan Osik przypominał, że startował w wyborach poprzedniej kadencji i otrzymał wiele głosów oraz wyrazy poparcia. Podejmował również konkretne działania, bo uważa, że urząd powinien być bardziej przejrzysty w swoich działaniach i otwarty na problemy mieszkańców. Zaproponował, m.in. wprowadzenie internetowej księgi dotacji. W 2016 roku wniosek został uwzględniony w programie współpracy gminy z organizacjami pozarządowymi, ale już w kolejnych go nie było.
– „Czy przejrzystość informacji o dotacjach, konkursach, przetargach, aktach sprzedaży nieruchomości przez Urząd Miejski nie powinno być normalną praktyką? – pytał w swoim wystąpieniu.
Za środowisko oświaty i organizacje społeczne odpowiedzialny ma być w komitecie Marek Pietrzak – Chciałbym wspierać działania i wartości, które są dla mnie ważne, czyli „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Jestem zaangażowany w wiele spraw, które związane są ze środowiskiem oświaty, pomocy społecznej i takie organizacje też chciałbym tu reprezentować. Solidarność z ludźmi słabszymi, z dziećmi, które są zagrożone wykluczeniem społecznym – takie działania chciałbym podejmować na tym terenie i służyć pomocą w tym kierunku.” Rzeczywiście Marek Pietrzak był prezesem klubu sportowego oraz czynnym członkiem różnych organizacji.
Wszyscy kandydaci, czy kandydat na burmistrza Dariusz Andrzejewski, czy pozostali członkowie Komitetu Wyborczego startujący na radnych do Rady Miejskiej w Wyszkowie zasługują na szacunek, bo przyświeca im troska o nasze miasto. Zauważają również potrzebę zmiany, szczególnie w wyborze radnych, którzy nie powinni być tzw. maszynką do głosowania, sankcjonujących pomysły i „wymysły” urzędników samorządowych.
Czy mieszkańcy udzielą im poparcia przekonamy się za kilka miesięcy.

/Janina Czerwińska/

190 views

Zamieścił: admin

Udostępnij ten artykuł na
%d bloggers like this:
Przeczytaj poprzedni wpis:
Takie piękne wykonanie budżetu, tylu zachwyconych radnych, a tu mały zgrzyt…

Jak się wszyscy spodziewali podczas sesji Rady Miejskiej w Wyszkowie 28 czerwca 2018 r. zostało pozytywnie zaopiniowane sprawozdanie z wykonania...

Zamknij