ggg
ggg

Bank Spółdzielczy w Ostrowi Mazowieckiej – wyzwania i szanse

Wywiad z Prezesem Zarządu Banku Spółdzielczego w Ostrowi Mazowieckiej – Bartoszem Kublikiem

KURIER W… – Dzień dobry. Witamy prezesa Banku Spółdzielczego w Ostrowi Mazowieckiej Bartosza Kublika. Bardzo cenimy kontakty z Bankiem Spółdzielczym, dlatego, że Bank jest wyjątkową formą wspierania i współpracy z lokalną społecznością oraz lokalnymi samorządami. Jest szalenie ważny w regionie, gdzie działa Bank Spółdzielczy i nasza gazeta. Chcielibyśmy zapytać: Jakie wyzwania stanęły przed Panem, jako Prezesem Banku w okresie ostatnich lat?

Prezes Bartosz Kublik:
Ostatnie lata są nietypowe dla gospodarki światowej i polskiej. Przed rokiem 2020 gospodarka przyzwyczaiła nas do pewnej stabilności. Po uprzednim, tak zwanym światowym kryzysie finansowym aż do pandemii inflacja i stopy procentowe były w zasadzie niezmienne. Od roku 2012 do roku 2020 mieliśmy w Polsce rokrocznie bardzo niską inflację, a stopa procentowa Banku Centralnego wynosiła 1,5% w stosunku rocznym, była niezmienna. Był to okres 8 lat wyjątkowo stabilnych. Z jednej strony ta stopa procentowa chroniła depozyty ludności przed niską inflacją. Z drugiej strony pozwalała w sposób niezakłócony finansować inwestycje firm, rolników i samorządów. Po czym przyszła pandemia covid-19 i odpowiedź rządów, w tym rządu polskiego na tę sytuację. Ta odpowiedź to był lockdown gospodarki, niezwykle ekspansywna polityka pieniężna i fiskalna. Chodzi mi o obniżenie stóp procentowych w zasadzie do zera i bardzo hojne transfery pomocowe, które były skierowane do polskich przedsiębiorstw. To były główne wyzwania lat 2020 – 21 ponieważ wszyscy, zarówno rządzący jak i ludzie zarządzający firmami nie wiedzieliśmy jak gospodarka się zachowa w odpowiedzi na całkowite zablokowanie wielu sfer działalności społecznej i gospodarczej. Dziś jesteśmy nieco mądrzejsi. Gospodarka okazała się bardzo elastyczna. Zaradność naszych klientów była duża. Transfery z tarczy Polskiego Funduszu Rozwoju znacząco złagodziły skutki lockdown-u. Obniżenie stóp procentowych do zera też miało swoje znaczenie.
Ci, którzy mieli już jakieś kredyty zwyczajnie oddawali w racie miesięcznej dużo niższe odsetki więc
w ich portfelach zostały środki do dyspozycji, które pobudzały konsumpcję. Z drugiej strony ci, którzy dopiero chcieli zaciągnąć kredyt mieli wysoką zdolność kredytową. Polityka wsparcia przedsiębiorstw plus bardzo niskie stopy procentowe pozwoliły przejść polskiej gospodarce w miarę suchą nogą przez pandemię.

KURIER W… – Dlaczego mówi Pan „w miarę suchą nogą”?

Prezes Bartosz Kublik:
Ponieważ każda tak silna kuracja, ma swoje skutki uboczne. Tak samo jak z człowiekiem, który ciężko choruje. Dajemy mu leki ratujące życie, ale one zazwyczaj niosą pewne skutki uboczne. Tym skutkiem jest inflacja. I to z nią się dzisiaj zmagamy. Wraz z nią kredytobiorcy zmagają się ze wzrostem kosztów kredytu. Myślę, że nie ma dziś sensu wracać do wyzwań, które uderzyły w sektor bankowy i polską ekonomię w 2020 roku. Na nie została zaadresowana odpowiedź. Generalnie tę odpowiedź oceniam pozytywnie. Suma niewiedzy i niepewności była wówczas tak duża, że w zasadzie rządy wszystkich krajów Europy i rozwiniętego świata działały intuicyjne, żeby nie powiedzieć instynktowne. Wszyscy postąpili podobnie – zasypano rynek pieniędzmi, żeby nie wygasić do zera wzrostu gospodarczego i nie spowodować masowego bezrobocia. To zadziałało. W tej chwili są tego skutki uboczne. Jest dużo pieniądza na rynku. Pieniądza generowanego z długu publicznego, tak naprawdę nieznajdującego pokrycia w usługach
i towarach. I to jest w dużej części przyczyną inflacji. Oczywiście dołożyła się do tego rosyjska agresja wobec Ukrainy. Zachodni świat wprowadził sankcje,
a odpowiedź Rosji jest energetyczna. Wzrosty cen nośników energii są kilkukrotne i wszyscy w najbliższą zimę będziemy się z tym zmagać.

KURIER W… – Wiele się działo w Banku Spółdzielczym w Ostrowi Mazowieckiej, na przykład przebudowa i modernizacja historycznej siedziby banku w Ostrowi Mazowieckiej oraz…

Prezes Bartosz Kublik:
Przebudowa była ważna. Pozwoliła na to, że funkcjonujemy dzisiaj na powierzchni około 800 m2 większej. Został dobudowany zupełnie nowy biurowiec, w którym właśnie się znajdujemy. Jednocześnie zmodernizowaliśmy bardzo, ale to bardzo gruntownie 100-letnią zabytkową część budynku, która jest naszą chlubą, historią i emblematem. Wręcz ikoniczną budowlą dla Ostrowi Mazowieckiej. Na pytanie o Bank Spółdzielczy w zasadzie 80 – 90% Ostrowiaków bez chwili wahania odpowie, gdzie się znajduje. Po prostu, ten budynek jest bardzo charakterystyczny i cenny w tak niewielkim mieście, które nie ma wielu zabytków. Tak więc zmodernizowaliśmy zabytkową część banku, wybudowaliśmy nowe skrzydło. Jest to na dzisiaj biurowiec klasy A ze wszystkimi inteligentnymi systemami, które pozwalają na pracę takiej instytucji jak bank. Serwerownia, bezpieczne strefy, nowoczesne instalacje elektryczne, logiczne, przeciwpożarowe, wentylacyjne, klimatyzacyjne. Mówię o tym ponieważ dla banku jednym z najważniejszych obszarów zarządzania jest ciągłość działania. W takiej instytucji jak bank podobnie jak powiedzmy w szpitalu nie można sobie pozwolić na przerwę w działaniu krytycznych systemów. Byłoby to obarczone niepowetowanymi stratami i roszczeniami klientów. Przymierzając się do tej modernizacji, myśleliśmy nad tym, czy centrali banku nie wybudować zupełnie od nowa w innym miejscu. Pod wieloma względami byłoby to prostsze. Jednak wygrał pomysł modernizacji i rozbudowy historycznej siedziby banku. Jak powiedziałem wcześniej jest ona pewnego rodzaju ikoną Ostrowi Mazowieckiej oraz elementem naszej marki. Jesteśmy niezwykle zadowoleni z efektów tej rozbudowy. Warunki pracy, ale przede wszystkim obsługi klientów wzrosły niepomiernie. Myślę, że widać to gołym okiem. Było to duże zadanie.
Nie były to natomiast najtrudniejsze rzeczy, które robiliśmy przez ostatnie 3 lata. Najtrudniejsze było odnalezienie nowego stanu równowagi banku w sytuacji obniżenia stóp procentowych do zera. To było dobre dla gospodarki natomiast dla sektora bankowego było to spektakularne zadanie. Pomiędzy rokiem 2019 a rokiem, 2020 (kiedy te stopy do zera zostały obniżone) nasze przychody odsetkowe skurczyły się o około 40%! Proszę sobie wyobrazić prowadzenie firmy, w której z roku na rok przychody spadają o 40% na skutek decyzji zewnętrznej (w tym przypadku Rady Polityki Pieniężnej). Drugim wielkim wyzwaniem było skonstruowanie przez dwa tygodnie systemu dystrybucji dotacji z PFR – tzw. tarczy finansowej. Wszyscy wiedzą, że taka tarcza była, natomiast nie wszyscy wiedzą, że dystrybucja ponad 70 miliardów wśród polskich przedsiębiorców nie byłaby możliwa bez współdziałania z bankami. Jedynie sektor bankowy posiadał sprawne, bezpieczne systemy identyfikacji klientów. Wyobraźcie sobie państwo, że te miliardy, które były potrzebne na cito polskim przedsiębiorcom byłyby na przykład dystrybuowane przez ZUS, urzędy skarbowe czy przez samorządy terytorialne… To byłoby oczywiście możliwe tyle, że dystrybucja takiej masy, takiego strumienia pieniądza trwałaby miesiącami, żeby nie powiedzieć kwartałami, byłaby zrobiona analogowo, papierowo tak jak wiele rzeczy. Natomiast tutaj chodziło o to żeby te pieniądze po złożeniu wniosku przepływały w ciągu kilku dni na konta klientów. Nie było innego systemu żeby po prostu zweryfikować tożsamość tych klientów. Banki taki system mają, bo na co dzień korzystają
z kanałów bankowości elektronicznej i mają bardzo sprawne procedury, rozwiązania organizacyjne, ale przede wszystkim rozwiązania technologiczne do tego żeby identyfikować tożsamość tego, kto siedzi po drugiej stronie komputera – naszego klienta.
Dlatego rząd postawił na współpracę z sektorem bankowym, bo to był jedyny sektor polskiej gospodarki, której mógł takie rozwiązanie zaoferować w przeciągu kilku tygodni. To oczywiście znów, nie odbyło się bez kosztów, bez burzy mózgów wielu setek mądrych bystrych ludzi w całym sektorze bankowym, którzy znają nie tylko technologie, ale też znają prawo, procedury i rozwiązania organizacyjne. Tak gigantyczny program dystrybucji ponad 70 miliardów złotych miał powstać w 2-3 tygodnie. Tak naprawdę od momentu napisania ustawy do momentu składania pierwszych wniosków, co miało miejsce bodajże na początku czerwca 2020 roku. Przez te kilka tygodni kilkadziesiąt dużych banków komercyjnych i kilkaset banków spółdzielczych (zrzeszonych w dwóch grupach) zbudowało rozwiązania kompatybilne z Polskim Funduszem Rozwoju. To się udało, co pokazuje na niezwykłą sprawność organizacyjną i technologiczną tej części polskiej gospodarki. Pokazuje też wkład sektora bankowego, który jest niezbędny do tego żeby przezwyciężyć kryzysy, tąpnięcia, różnego rodzaju zagrożenia mogące się pojawić we współczesnym świecie.
Modernizacja i przebudowa siedziby Banku Spółdzielczego to tylko Wisienka na torcie. Czysta przyjemność. Oczywiście ta budowa pochłonęła określony budżet. W roku 2019 ten budżet wydawał mi się bardzo duży, a z dzisiejszej perspektywy
2022 uważam, że jest zwyczajnie umiarkowany. Bardzo się cieszę, że udało nam się zakończyć inwestycję w warunkach cen można powiedzieć przed cowidowych.

KURIER W… – Jak sobie Bank poradził Pana zdaniem z programami inwestycyjnymi, które podejmuje Ostrów Mazowiecka i cały region, w którym działa Bank i jego Oddziały? Jest to pewnego rodzaju ryzyko ze strony Banku.

Prezes Bartosz Kublik:
Ryzyko pojawia się wszędzie, a chlebem powszednim banku jest zarządzanie ryzykiem. Każdy
z grubsza wie czym zajmuje się bank: ma przechować pieniądze i bezpiecznie przelewać je z punktu A do punktu B. To są funkcje prozaiczne. Natomiast makroekonomiczna główna funkcja banku to przekazać pieniądze od oszczędzających do inwestujących, czy nabywających pewne dobra. Żeby bank mógł korzystnie dla banku, gospodarki i lokalnej społeczności wykonywać tę funkcję musi być bankiem zdrowym. Musi mieć wysokie fundusze własne. Prawo polskie i międzynarodowe uzależnia wielkość całej akcji kredytowej, jak i pojedynczego kredytu od wysokości funduszy własnych banku. Tak to działa. Chcę powiedzieć, że bank wskutek bardzo sprawnego zarządzania przez mojego poprzednika oraz dzisiaj dobrze realizowanej i sensownej strategii jest bankiem spółdzielczym, którego fundusze własne są największe, bądź prawie największe w polskim sektorze banków spółdzielczym. Dla przypomnienia i poinformowania naszych czytelników: tych banków funkcjonuje w Polsce około 500. Takie są fakty. Fundusze własne biorą się z zatrzymania wyników, które wypracowuje bank. Jeżeli bank zrealizuje zysk netto 15 milionów złotych rocznie może go przeznaczyć w całości na dywidendę, ale wówczas nie wzmacnia funduszy własnych. My od wielu lat wypracowujemy stabilne zyski i przeznaczamy je w dziewięćdziesięciu kilku procentach na zasilenie funduszy własnych. Czyni to bank mocniejszym kapitałowo. Ale nie to jest najważniejsze dla naszych klientów. Nie chodzi, byśmy się parametrami mogli chwalić, ale byśmy kredytowali lokalną gospodarkę. To jest najistotniejsze dla lokalnych społeczności, dla przedsiębiorców, dla rolników, dla samorządów terytorialnych, którzy są dużym inwestorem na terenach Polski gminnej i powiatowej. Żeby zobrazować skalę, w jakiej finansujemy lokalną gospodarkę, to chcę Państwu powiedzieć, że rokrocznie udzielamy strumienia nowych kredytów rzędu ponad 400 milionów złotych. To jest prawie pół miliarda złotych, które rokrocznie bank generuje w postaci akcji kredytowej. To nie jest mało, biorąc pod uwagę terytorium, na którym działa. Żeby to robić musiał zbudować historycznie i musi budować cały czas stabilne fundusze własne i my to robimy.
Podsumowując, jesteśmy dzisiaj w stanie, jako Bank Spółdzielczy w Ostrowi Mazowieckiej odpowiedzieć w całości na te inwestycje publiczne i prywatne, które są realizowane na naszym terenie.
Trzy segmenty: lokalny biznes, rolnicy oraz jednostki samorządu terytorialnego, to są trzy podstawowe filary, na których stoi Bank w Ostrowi Mazowieckiej i stoją generalnie banki lokalne. Nie tylko w Polsce, ale wszędzie tam, gdzie bankowość lokalna, spółdzielcza odgrywa dużą rolę. Przypomnę, że są to kraje najwyżej rozwinięte, jeżeli chodzi o Europę. Silna bankowość lokalna to: Francja, Niemcy, Austria, Skandynawia i Holandia. Kraje, gdzie PKB na mieszkańca jest największe. To także nie jest przypadek, bo silna bankowość pozwala na cyrkulację pieniądza w obiegu lokalnym. To jest bardzo istotne, szczególnie w czasach kryzysu, pandemii, zawieruchy wojennej, silnego wzrostu cen. Dlatego zawsze i wszędzie, również na waszych łamach zachęcam, tych, którym na sercu leży rozwój lokalnej polskiej i szerzej europejskiej gospodarki, do założenia konta, lokaty, czy brania kredytów w bankach lokalnych. Banki lokalne, banki spółdzielcze pozwalają na to, że pieniądz wypracowywany na miejscu w maksymalnym procencie pozostaje na miejscu. Wiele osób pyta mnie o kwestie podatkowe. Rocznie płacimy kilka milionów złotych podatku od osób prawnych i one także pozostają na miejscu. Bank Spółdzielczy to także prawie 200 miejsc pracy, które pozostają na miejscu. Największe znaczenie ma jednak to, że pieniądz wypracowany lokalnie wraca do lokalnej gospodarki w postaci strumienia kredytowego. Widzicie to Państwo po rzędach wielkości. Podatki, które tu płacimy to miliony, udzielone lokalnie kredyty to już setki milionów dla lokalnych JST, firm i rolników. To ma największe znaczenie i chciałbym, aby to wybrzmiało.
Dodatkowo banki spółdzielcze tworzą wartościowe i rozwojowe miejsca pracy. Nie są to miejsca pracy odtwórczej, proste, bazujące na prostych czynnościach, czy prostych kompetencjach, ale rzeczywiście zaawansowane, specjalistyczne miejsca pracy, szczególnie w centralach banku. To również nie pozostaje bez wpływu na rozwój lokalnych społeczeństw, bo to pozwala części zdolnych ludzi pozostać na miejscu. Wiemy, że aglomeracje zasysają talenty z Polski lokalnej, dlatego musimy dbać o to, żeby jak najwięcej centrów decyzji i central firm pozostawało w tej Polsce lokalnej. Tylko one pozwalają, nie mówię zlikwidować, ale częściowo zmitygować ten drenaż talentów, który się zawsze odbywa z mniejszych miast do wielkich metropolii. Im więcej będziemy mieli tych ciekawych ofert w miastach powiatowych, tym więcej będziemy mogli zatrzymać mądrych, inteligentnych, dobrze wykształconych, rokujących i utalentowanych ludzi. To są niezbywalne fakty i warto
o nich czasem przypominać.
Dziękujemy za rozmowę.

Rozmawiała Janina Czerwińska

63 views

Zamieścił: admin

Udostępnij ten artykuł na
%d bloggers like this:
Przeczytaj poprzedni wpis:
Odsłonięcie tablicy upamiętniającej rozstrzelanie braci Brejnakowskich pod Udrzynem

16 września 2022 r. w lesie pod Udrzynem została odsłonięta tablica upamiętniająca rozstrzelanie braci Antoniego i Stefana Brejnakowskich przez niemieckich...

Zamknij