W sobotę, 28 marca wzrok mieszkańców Kobyłki oraz pasjonatów historii z całego kraju skierowany był na skrzyżowanie ulic: Kościelnej, Radzymińskiej i Kraszewskiej.
To właśnie tam, w cieniu zabytkowej kapliczki, specjaliści próbowali rozwikłać zagadkę, która od dawna rozpalała wyobraźnię lokalnej społeczności.

Sprawa miała swój początek w 2024 roku. Wówczas badania georadarowe wykazały anomalie w strukturze gruntu, co w połączeniu z przekazami ustnymi oraz odnalezioną Kartą Cmentarza dla tego terenu, sugerowało sensacyjne odkrycie. Podejrzewano, że pod współczesnym chodnikiem może znajdować się mogiła powstańców z czasów insurekcji kościuszkowskiej (1794 r.).
Prace badawczo-poszukiwawcze realizowane przez Stowarzyszenie Wizna 1939, miały na celu jednoznaczne rozstrzygnięcie, czy w tym miejscu spoczywają bohaterowie narodowi. W akcję zaangażowały się liczne środowiska: od samorządu Miasta Kobyłka, przez żołnierzy 5. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej, aż po naukowców z Uniwersytetu w Siedlcach. Obecny był również znany popularyzator historii, Adam Sikorski.
Po przeprowadzeniu precyzyjnych wykopów w ramach programu „Kanał Historyczny Zwiadowców Historii”, badacze uzyskali ostateczną odpowiedź.
„Zarejestrowane wcześniej przez georadar anomalie okazały się efektem rozbudowanego systemu korzeniowego, który przez lata wpływał na strukturę gleby. W badanej lokalizacji nie stwierdzono obecności mogiły” – wyjaśniają autorzy badań.
Choć hipoteza o pochówku pod chodnikiem nie potwierdziła się, sobotnie wydarzenie miało ogromną wartość społeczną. Prace stały się pretekstem do licznych spotkań z mieszkańcami, którzy dzielili się rodzinnymi wspomnieniami i nieznanymi dotąd relacjami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie.
Symbolicznym akcentem dnia było przekazanie mapy Bitwy pod Kobyłką z 1794 roku – jednego z najkrwawszych i najważniejszych starć insurekcji kościuszkowskiej. Dokument ten stanowi cenne uzupełnienie wiedzy o tamtych dramatycznych wydarzeniach.
Czy to koniec poszukiwań? Niewykluczone, że mogiła nadal znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie krzyża lub została przeniesiona w przeszłości. Sobotnie ustalenia pozwalają zamknąć pewien etap, ale jak podkreślają badacze – przeszłość Kobyłki to wielka księga, która wciąż ma wiele niezapisanych stron.
– Dziś wyjaśniliśmy historię, która nurtowała nas od ponad roku. Zamykamy tę kartę historii Miasta Kobyłka. Ale nasza historia jest jak wielka księga. Zamknięcie jednej karty otwiera kolejną…
Dziękuję obecnym na wydarzeniu mieszkańcom na czele z Mirosławem Bujalskim, naszym honorowym obywatelem i regionalistom. Największe podziękowania dla Stowarzyszenia Wizna 1939 za ogrom wykonanej pracy – powiedział Burmistrz Konrad Kostrzewa.
Dzięki współpracy pasjonatów, wojska i nauki, miasto udowodniło, że potrafi z najwyższym szacunkiem dbać o swoją tożsamość i pamięć o przodkach, dążąc do prawdy historycznej bez względu na ostateczny wynik poszukiwań.
/opr. KW; źródło: UM Kobyłka/











