Jak co roku, najważniejszym punktem w bogatym programie radzymińskich obchodów Cudu nad Wisłą i Święta Wojska Polskiego, była uroczystość patriotyczno-religijna na Cmentarzu Poległych 1920 roku. W sobotę, 15 sierpnia, punktualnie o godzinie 17:00 zainaugurowała ją Msza Święta pod przewodnictwem Biskupa Pomocniczego Diecezji Warszawsko-Praskiej JE bpa Jacka Grzybowskiego.

Wspaniałą oprawę nabożeństwa zapewniła Radzymińska Orkiestra Dęta oraz obecność licznych pocztów sztandarowych.
Po zakończeniu wspólnej modlitwy nad mogiłami bohaterów, przyszedł czas na patriotyczną część uroczystości, którą zainaugurowało jak co roku, oczekiwane przez mieszkańców wprowadzenie pododdziału honorowego Pułku Reprezentacyjnego WP.
Po odśpiewaniu Hymnu Państwowego, głos zabrała Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej w Radzyminie Ewa Wnuk, która serdecznie przywitała wszystkich uczestników i gości. Wśród nich znaleźli się m.in.: Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski, Posłanka na Sejm i Sekretarz Stanu MKiDN Bożena Żelazowska, Podsekretarz Stanu w MEN Paulina Piechna-Więckiewicz, Posłowie na Sejm RP: Joanna Wicha, Piotr Kandyba, Piotr Uściński, Europosłanka Kamila Gasiuk-Pichowicz, Wicewojewoda Robert Sitnik, Starosta Wołomiński Arkadiusz Werelich wraz z Wicestarostą Katarzyną Pazio oraz Radnymi, generałowie i oficerowie Wojska Polskiego, kapelani ks. ppłk Maciej Śliwa z Ordynariatu Polowego WP, ks. prot. ppłk Tomasz Paszko reprezentujący Prawosławny Ordynariat WP, samorządowcy, przedstawiciele służb mundurowych.
Trzeba powiedzieć, że tegoroczne centralne uroczystości w Radzyminie zgromadziły znacznie mniej uczestników i gości, aniżeli w latach poprzednich. Rozczarowująca była nieobecność czołowych przedstawicieli rządu, a także samych mieszkańców. Siłą rzeczy trudno było uniknąć odniesień i porównań do Ossowa, gdzie obchody miały wyższą rangę i większą frekwencję, do czego odniósł się w okolicznościowym wystąpieniu Burmistrz Radzymina Krzysztof Chaciński. (Co ciekawe, w opinii Gospodarza Miasta Cudu nad Wisłą zabrakło wysokich hierarchów kościoła katolickiego, chociaż zdaniem niejednego mieszkańca najbardziej uderzający był jednak brak wysokich rangą przedstawicieli Rządu, w tym Ministerstwa Obrony Narodowej).
Szczególną rolę Radzymina w historycznych walkach w ramach Bitwy Warszawskiej 1920 roku zaakcentował w okolicznościowym wystąpieniu Starosta Wołomiński Arkadiusz Werelich, reprezentujący Jana Grabca, Szefa Kancelarii Premiera. – Tu 106 lat temu rozstrzygały się losy nie tylko Radzymina. Tu rozstrzygały się losy Warszawy, Polski i Europy. Radzymin był jednym z najważniejszych punktów Bitwy Warszawskiej.
W sierpniu 1920 roku właśnie tutaj Armia Czerwona próbowała przełamać polską obronę i otworzyć sobie drogę na Warszawę. 13 sierpnia bolszewicy zajęli Radzymin. W kolejnych dniach miasto było miejscem niezwykle ciężkich walk, a polskie oddziały rozpoczęły kontratak. 15 sierpnia Radzymin został ostatecznie odzyskany.
Dlatego tak ważne byśmy wspominali tych, którzy się do tego przyczynili. Jednym z takich młodych bohaterów był ksiądz Andrzej Rudzki, wikariusz z Radzymina, który w wielu 27 walczył w tej spektakularnej bitwie. Został uprowadzony i zamordowany przez bolszewików. W tym miejscu szczególnie mocno wybrzmiewa świadomość, że za słowami „zwycięstwo” i „Cud nad Wisłą” stoją konkretni ludzie, ich odwaga i ofiara. Radzymin pamięta. I musimy pamiętać razem z nim. Bo gdy patrzymy dziś na spokojne miasto, warto pamiętać, że właśnie tutaj polscy żołnierze zatrzymali ofensywę, która miała przynieść bolszewicką rewolucję dalej na Zachód – podkreślił Starosta Wołomiński.
Rangę Radzymina przypomniał również w okolicznościowym liście Prezydent RP Karol Nawrocki. W piśmie, które odczytał podczas obchodów gen. dyw. Adam Rzeczkowski – Dyrektor Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi i Służb Mundurowych BBN, Pan Prezydent napisał m.in.: „Radzyminowi przypadł jednak szczególny los: był jedynym miastem, które podczas tej wojny w ciągu czterech dni sześciokrotnie przechodziło z rąk do rąk. Był to los straszny: w wyniku ciężkiego ostrzału artyleryjskiego Radzymin został w poważnym stopniu zniszczony. Ale mógł to miasto spotkać los jeszcze gorszy: mogło się stać synonimem klęski. To wiadomość o zajęciu Radzymina przez dwie sowieckie dywizje strzeleckie 13 sierpnia wieczorem skłoniła dyplomatów z całego świata (z wyjątkiem przedstawicieli Stanów Zjednoczonych, Włoch oraz nuncjusza papieskiego) do opuszczenia Warszawy. „[Ponowny] upadek Radzymina […] zaniepokoił śmiertelnie stolicę” – wspominał nieudaną polską kontrofensywę z 14 sierpnia generał Władysław Sikorski „Rewolucja w Warszawie dojrzała. Robotnicy domagają się, by miasto wydać Armii Czerwonej bez walki” – depeszowali do Moskwy po wzięciu Radzymina komisarze sowieckiej 3 Armii. Do tego jednak nie doszło. Odzyskanie Radzymina po trzech dniach zmagań było jednym z fundamentów polskiego zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej” – podkreślił Prezydent Karol Nawrocki.
Po okolicznościowych wystąpieniach i przemówieniu Burmistrza przyszedł czas na wzruszającą ceremonię wręczenia odznaczenia „Zasłużony dla Radzymina – Bene Meritus”, przyznanego przez Radę Miejską na wniosek Burmistrza, p. Władysławowi Kolatorskiemu – Prezesowi Międzyszkolnego Klubu Historycznego im. AK Ziemi Radzymińskiej. Jak podkreślono, to wyróżnienie jest wyrazem uznania i podziękowania za wieloletnią działalność na rzecz edukacji, pielęgnowania pamięci o bohaterach Armii Krajowej i historii lokalnej, wzmacniania lokalnej tożsamości oraz wychowania kolejnych pokoleń mieszkańców Gminy Radzymin.
Składając serdeczne gratulacje Panu Władysławowi Kolatorskiemu dodajmy, że uroczystości na radzymińskiej nekropolii uwieńczone zostały tradycyjnie Apelem Pamięci Oręża Polskiego i salwą honorową w wykonaniu żołnierzy Pułku Reprezentacyjnego Wojska Polskiego, zaś ostatnim punktem programu była ceremonia złożenia wieńców na mogiłach Obrońców Ojczyzny z 1920 roku.
/R.S. Lewandowski
foto: KW, Grzegorz Jeleń, R.L., Biblioteka Publiczna w Radzyminie/






































