Ubiegły piątek, 6 lutego, przejdzie do historii radzymińskiego samorządu jako dzień wyjątkowo burzliwych obrad. W trybie nadzwyczajnym zwołano dwie Sesje Rady Miejskiej, podczas których rozstrzygały się losy mandatów trojga radnych.
Choć we wszystkich przypadkach badano podejrzenie naruszenia zakazu łączenia funkcji radnego z innymi aktywnościami, zapadły skrajnie różne decyzje, co wywołało natychmiastową reakcję Burmistrza i zaogniło konflikt na linii organ stanowiący – organ wykonawczy.
O godzinie 17.00 rozpoczęła się XXII Nadzwyczajna Sesja Rady Miejskiej, podczas której poddano pod głosowanie projekt uchwały w sprawie wygaśnięcia mandatu Radnego Damiana Lipskiego. Sprawa dotyczyła prowadzenia przez radnego działalności gospodarczej polegającej na sprzedaży produktów na targowisku, co poddano analizie w kontekście możliwego wykorzystania mienia gminnego. Głosowanie zakończyło się remisem (10 głosów za i 10 przeciw), co w praktyce oznaczało odrzucenie uchwały i utrzymanie mandatu przez Radnego.
Zaledwie godzinę później rozpoczęły się kolejne obrady w ramach XXIII Nadzwyczajnej Sesji Rady Miejskiej, tym razem dotyczące Radnej Agnieszki Kacprzak oraz Radnego Wojciecha Słomczewskiego. W ich przypadku zarzuty dotyczyły zawarcia z gminą umów zleceń na odpłatne dostarczanie decyzji podatkowych mieszkańcom. Obie uchwały o wygaszeniu mandatów zostały przyjęte stosunkiem głosów 11 do 9.
Tuż po zakończeniu obrad Rada Miejska w Radzyminie opublikowała w mediach społecznościowych oficjalne stanowisko, które przytaczamy w całości poniżej:
Informacja z sesji nadzwyczajnych Rady Gminy – kwestie wygaśnięcia mandatów radnych
W dniu dzisiejszym Rada Gminy odbyła dwie sesje nadzwyczajne, których przedmiotem było rozpatrzenie spraw dotyczących ewentualnego naruszenia przepisów skutkujących wygaśnięciem mandatu radnego, zgodnie z obowiązującymi regulacjami prawa. Podczas pierwszej sesji Rada rozpatrywała wniosek dotyczący radnego Damiana Lipskiego, prowadzącego działalność gospodarczą polegającą na sprzedaży warzyw na targowisku. Analizie poddano zarzuty odnoszące się do możliwego wykorzystania mienia gminnego w kontekście art. 24f ustawy o samorządzie gminnym. Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego oraz ocenie zgromadzonych materiałów Rada nie stwierdziła przesłanek uzasadniających wygaśnięcie mandatu radnego. Druga sesja dotyczyła radnej Agnieszki Kacprzak oraz radnego Wojciecha Słomczewskiego. W toku postępowania ustalono, że osoby te zawarły z gminą umowy cywilnoprawne o charakterze umów zleceń, których przedmiotem było odpłatne dostarczanie decyzji podatkowych mieszkańcom gminy. Jednocześnie Rada wzięła pod uwagę, iż zarówno radna Agnieszka Kacprzak, jak i radny Wojciech Słomczewski pełnią funkcje sołtysów, za które otrzymują diety. Zakres obowiązków związanych z pełnieniem funkcji sołtysa obejmuje m.in. współpracę z organami gminy oraz przekazywanie mieszkańcom korespondencji i informacji urzędowej. W ocenie Rady zawarcie odpłatnych umów zleceń na wykonywanie czynności na rzecz gminy pozostaje w sprzeczności z art. 24f ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym, który wprowadza zakaz wykonywania przez radnego pracy lub przyjmowania zleceń na rzecz gminy, w której uzyskał mandat. Okoliczność pobierania dodatkowego wynagrodzenia za czynności realizowane równolegle w ramach pełnionej funkcji sołtysa została uznana za naruszenie wskazanego przepisu. Mając na uwadze powyższe, Rada Gminy stwierdziła naruszenie przepisów skutkujące wygaśnięciem mandatów radnej Agnieszki Kacprzak oraz radnego Wojciecha Słomczewskiego, działając na podstawie art. 383 § 1 pkt 5 Kodeksu wyborczego, i podjęła stosowne uchwały w tym zakresie. Jednocześnie Rada Gminy informuje, że podjęte rozstrzygnięcia nie kończą toku przewidzianych prawem procedur. Zarówno w przypadku radnego Damiana Lipskiego, jak i radnej Agnieszki Kacprzak oraz radnego Wojciecha Słomczewskiego, obowiązujące przepisy przewidują dalsze etapy weryfikacji podjętych decyzji, w tym możliwość ich oceny przez organ nadzoru – Wojewodę – a następnie przez sądy administracyjne, w szczególności Wojewódzki Sąd Administracyjny oraz Naczelny Sąd Administracyjny. Do czasu prawomocnego zakończenia właściwych postępowań rozstrzygnięcia te podlegają procedurom wynikającym z przepisów prawa, a ich ostateczny skutek będzie zależny od rozstrzygnięć organów nadzoru i sądów administracyjnych. Każda ze spraw była rozpatrywana indywidualnie, z uwzględnieniem odrębnego stanu faktycznego, obowiązujących przepisów prawa oraz aktualnego orzecznictwa. Podejmując rozstrzygnięcia, Rada Gminy kierowała się zasadą legalizmu oraz koniecznością ochrony przejrzystości i zaufania publicznego do organów samorządu terytorialnego.
Do sprawy w poniedziałek, 9 lutego, odniósł się Burmistrz Radzymina Krzysztof Chaciński, który w ostrych słowach skrytykował działania większości radnych. Poniżej publikujemy pełną treść jego wypowiedzi:
„Kto chadza na sesje Rady Miejskiej ten w cyrku się nie śmieje…
To smutne choć niestety obrady Rady Miejskiej w Radzyminie coraz rzadziej przypominają obrady poważnego gremium zajmującego się ważnymi sprawami dla mieszkańców, a coraz częściej są areną brutalnej walki politycznej, która pojawiła się wraz z partiami politycznymi na naszej lokalnej scenie. W piątek Rada Miejska obradowała aż dwukrotnie w sprawie uchylenia mandatów trójki radnych: Damiana Lipskiego, Agnieszki Kacprzak oraz Wojciecha Słomczewskiego. W pierwszym przypadku – Damiana Lipskiego (radny koalicji Pis / Działajmy Wspólnie) chodziło o naruszenie przez radnego przepisów o zakazie łączenia funkcji radnego oraz prowadzenia przez niego działalności gospodarczej z wykorzystaniem majątku gminnego. W tym przypadku radni (koalicji PIS / Działajmy Wspólnie) nie dopatrzyli się naruszenia przepisów. W drugim przypadku – Agnieszki Kacprzak i Wojciecha Słomczewskiego, którzy pełnią jednocześnie funkcję radnych i sołtysów, chodziło o zawarcie przez nich umów z gminą na dystrybucję decyzji podatkowych w swoich sołectwach na początku 2025 roku. Z uwagi na pojawiające się wątpliwości kwestia możliwości zawierania umów o takim charakterze była przedmiotem opinii prawnej przed zawarciem umów przez radnych. Obsługująca gminę kancelaria, ale przede wszystkim sądy, nie miały co do tego wątpliwości – takie umowy między sołtysami będącymi jednocześnie radnymi – są dopuszczalne. Mechanizm doręczania korespondencji podatkowej przez sołtysów, w tym sołtysów będących radnymi jest powszechny i obecny w samorządzie od kilkudziesięciu lat, głównie dlatego że jest szybki i o połowę tańszy niż wysyłka decyzji pocztą. Radni (koalicji PiS/Działajmy Wspólnie) uznali jednak inaczej i wygasili mandaty radnych z komitetu Dobry Samorząd. Trudno w tej sprawie oprzeć się wrażeniu, że w sprawie nie chodziło o zgodność z prawem, a górę wzięło polityczne wyrachowanie. Oburzający jest jednak sposób procedowania obu uchwał. W przypadku Damiana Lipskiego, zgromadzenie materiału dowodowego zajęło niemal 3 miesiące, a 28 stycznia skierowane zostało pismo do Przewodniczącego Rady Miejskiej w tej sprawie. W przypadku Agnieszki Kacprzak i Wojciecha Słomczewskiego sprawa została zainicjowana dopiero po wypłynięciu na światło dzienne sprawy Damiana Lipskiego, a postępowanie „wyjaśniające” zajęło zaledwie kilka dni. Radni mają prawo odwołać się od tej decyzji i zapewne to zrobią, a biorąc pod uwagę orzecznictwo sądów – nie powinni się obawiać ostatecznego rozstrzygnięcia. Pozostaje jednak niesmak związany ze standardem postępowania wyjaśniającego, którego nie powstydziłyby się nawet władze PRL i poczucie zmarnowanego czasu. To zapewne nie jest też ostatni akord tej sprawy – nadużywanie władzy ma swoje konsekwencje” – napisał Burmistrz Chaciński.
Sytuacja w radzymińskim samorządzie staje się coraz bardziej napięta. Wyraźny podział na dwa obozy i wzajemne oskarżenia o polityczne intencje rzucają cień na bieżącą pracę samorządu. Ostateczny werdykt w sprawie wygaszonych mandatów wyda prawdopodobnie Wojewoda lub sąd administracyjny, jednak emocje towarzyszące tym decyzjom z pewnością pozostaną w gminie na dłużej.
Jedno jest pewne, na linii Burmistrz – Rada Miejska iskrzy coraz bardziej. Po obu stronach słychać komentarze o próbie sił i politycznej grze, której celem jest posiadanie większości w Radzie Miejskiej.
Ocenę tego, kto odpowiada za narastający konflikt na szczytach władzy w Radzyminie pozostawiamy mieszkańcom. O dalszym rozwoju sprawy będziemy informować.
/opr. R.L./











