Sztafeta pokoleń na wilczym tropie – relacja z X Biegu Tropem Wilczym w Gulczewie
W minioną sobotę, w przededniu Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, leśne ścieżki Gulczewa wypełniły się setkami biegaczy.Za nami wyjątkowa, dziesiąta odsłona wyszkowskiej edycji wydarzenia, która przyciągnęła rekordową liczbę 250 uczestników biegu i wielu gości, a na starcie stanęła prawdziwa „sztafeta pokoleń” – od najmłodszych biegaczy po seniorów. Wydarzenie odbyło się na terenie rekreacyjnym OSP w Gulczewie pod czujnym okiem prezesa jednostki, Marcina Króla. Całość z wielką energią poprowadziła główna organizator – Anna Król z Fundacji Koherencja. Uroczystość rozpoczęła się od podniosłego odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego. Sportowa rywalizacja w Puszczy Białej była hołdem dla żołnierzy antykomunistycznego podziemia, a tegorocznym patronem został Marian Czajkowski ps. „Dym”. Duchowego wsparcia udzielił zebranym ksiądz Stanisław Kućmierowski, który poprowadził wspólną modlitwę i pobłogosławił biegaczy przed wyruszeniem na trasę.Miejsce naznaczone historiąBieg Tropem Wilczym to coś więcej niż sport – to nasz wspólny wyraz pamięci o żołnierzach antykomunistycznego podziemia. Ich walka była dramatycznym wyborem między wolnością a zniewoleniem, wiernością przysiędze a brutalnym terrorem nowej władzy. Szczególny wymiar zyskało to w Gulczewie, miejscu naznaczonym cierpieniem polskich patriotów. Podczas uroczystości delegacje zapaliły znicze przy pomniku z wymownym napisem „Tu siedziała Wolna Polska”, a w tej podniosłej chwili asystowała młodzież z klas mundurowych CEZiU „Kopernik” w Wyszkowie, dając piękne świadectwo pamięci młodych pokoleń.Pomnik ten upamiętnia działający tu jesienią 1944 roku obóz kontrwywiadu „Smiersz” i NKWD. W nieludzkich warunkach, w prymitywnych ziemiankach, torturowano tu i więziono setkiżołnierzy AK, NSZ i BCh uznanych za zagrożenie dla sowieckiej władzy. Gulczewo stanowiło punkt zbiorczy przed wywózką do łagrów w głębi ZSRR, z których wielu więźniów nigdy nie powróciło.Trudny, partyzancki szlakSygnał do startu był wyjątkowo donośny – huk armatniej salwy oddanej przez Związek Piłsudczyków RP oraz patriotyczna oprawa przygotowana przez Klub Kibica Wyszkowscy Fanatycy nadały wydarzeniu podniosłego charakteru. Zawodnicy nie ruszyli jednak na zwykły przełaj. Trasa wiodła „partyzanckim szlakiem” wyznaczonym wyłącznie przez charakterystyczne wilcze łapki na drzewach.Taka formuła to już tradycja naszego biegu, nawiązująca do harcerskich podchodów. To była lekcja uważności i pokory. Choć pogoda była idealna, nawigacja okazała się dla wielu najtrudniejszym elementem zawodów. O ile młodzi biegacze instynktownie odnajdywali szlak, o tyle niektórzy dorośli, nastawieni wyłącznie na sportowe tempo, gubili w gęstwinie trop. To dowód na to, że „wilcza ścieżka” wymaga nie tylko siły w nogach, ale przede wszystkim sprytu i czujności – cech niezbędnych żołnierzom podziemia.Czas integracji i podziękowańPo sportowych i nawigacyjnych zmaganiach na uczestników czekała prawdziwa biesiada. Druhowie z OSP Białebłoto serwowali...
Więcej...