ggg ggg

„Przyjaciele dla przyjaciół” (07.08.2012)

  Pod takim hasłem 5 sierpnia odbył się „Piknik u Manfreda”, czyli charytatywna impreza, z której dochód zostanie przeznaczony na odbudowę spalonej stajni Taxus w Niegowie.

 

  Idea pomocy w odbudowie zrujnowanej stajni poprzez zorganizowanie pikniku została wysunięta przez członków Stowarzyszenia Miłośników Miasta Radzymin i Bitwy Warszawskiej.  Do inicjatywy w szczytnym celu licznie przyłączyły się zaprzyjaźnione stajnie (m.in. Deskurów, Tumanek, Konikowo, Bogdanówka, Kobus), bractwa rycerskie czy ułańskie oraz przyjaźni ludzie. Łącznie z powiatu wyszkowskiego, wołomińskiego, z Mławy i z zagranicy przyjechało wielu koniarzy chętnych wesprzeć charytatywną akcję. W związku z tym, na przybyłych gości pikniku czekało wiele atrakcji.
    Piknik rozpoczął się uroczystą paradą jeździecką pod kościołem parafii Świętej Trójcy w Niegowie. Jeźdźcy na swoich koniach ubrani w stroje oficjalne, ułańskie, rycerskie wraz z flagami zostali poświęceni przez księdza. Następnie w asyście miłośników koni mechanicznych – motocyklistów, udali się na łąkę stajni Taxus, gdzie zaplanowana była impreza. 
  Amazonki ze stajni Taxus przygotowały piękną prezentację kadryla, czyli układu choreograficznego z udziałem kilku koni. Następnie obył się pokaz umiejętności rycerskich. Mimo upalnej aury, rycerze wystąpili w bardzo ciężkich średniowiecznych zbrojach oddających atmosferę tej epoki. Zaprezentowano jazdę z bronią, a także odważne skoki przez płonące belki słomy. W kolejnej części pikniku goście mieli okazję zobaczyć pokaz jazdy ułańskiej. Trzej młodzi mężczyźni w mundurach ułańskich zaprezentowali niemal kaskaderskie skoki na konia i akrobacje. Odbył się także emocjonujący mecz horseballa, w którym zasadniczym elementem gry jest podjęcie piłki z ziemi bez schodzenia z konia. Podczas pikniku miał miejsce także pokaz akademii sztuki jeździeckiej Karoliny Wajdy. Warto wspomnieć, że pani Wajda zaopiekowała się podopiecznymi stajni Taxus, zaraz po czerwcowym pożarze.
   Szczególnym zainteresowaniem wśród licznych pokazów cieszył się efektowny western w wykonaniu Sławomira Mejerkiewicza i Bartosza Grabowskiego z Sochocina. Jeźdźcy zaprezentowali kunszt posługiwania się lassem, co wbrew pozorom nie jest łatwym zadaniem. Panowie wystąpili w oryginalnych strojach jeźdźców rodeo na koniach rasy American Quater Horse. Zwierzęta te, są najchętniej wykorzystywane właśnie w konkurencjach rodeo, gdyż niewielkich rozmiarów budowa ciała doskonale sprawdza się przy wykonywaniu szybkich i skomplikowanych manewrów.   Zdecydowana większość koni tej rasy znajduje się w USA i również stamtąd zostały sprowadzone te zaprezentowane na niedzielnym pikniku. Obecnie konie tej rasy nie są zbyt popularne w Polsce, ale grono ich miłośników stale rośnie.
   W międzyczasie odbywały się zawody jeździeckie w skokach przez przeszkody klasy LL . Oznacza to, że jeźdźcy startujący w konkursie musieli pokonać przeszkody o maksymalnej wysokości 90 cm.  Podstawą w ocenianiu zawodników jest najmniejsza ilość błędów oraz czas przebycia wyznaczonej trasy. Nad przebiegiem konkursu, w roli sędziów, czuwały siostry Justyna i Marta Pyziołek. Uczestnikom rywalizacji nie zabrakło dopingu gości pikniku, którzy z wielkim zainteresowaniem obserwowali zmagania. W konkursie klasy LL I miejsce zdobyła Zofia Sińczak na koniu Mauro (stajnia Kobus), II miejsce Ilona Wyszyńska na koniu India (stajnia Konikowo), III miejsce Zofia Sińczak na koniu Kometa (stajnia Kobus).  Nagrody wręczył wójt gminy Zabrodzie Adam Ołdak.
   Oprócz licznych pokazów, na gości przybyłych na „Piknik u Manfreda” czekały także inne atrakcje związane ze sztuką i kulturą. Podczas imprezy odbyła się licytacja rzeźby Anny Dębskiej, Joanny Waliszewskiej oraz obrazów Aleksandry Waliszewskiej. Dochód z aukcji przeznaczony zostanie również na szczytny cel, jakim jest odbudowa stajni. Ponadto uczestnicy imprezy mieli szansę spotkać się z pisarką i reżyserką Darią Galant, a także kupić książki i filmy jej autorstwa. Można było także obejrzeć wystawę fotografii dziennikarza i autora książek Piotra Dzięciołowskiego. W alei sponsorów swoje prace pokazali także: Adam Karpiński, Piotr Karsznia, Katarzyna Słowikowska, Michalina Derucka i Andrzej Łada. Miłośnicy staroci, rękodzieła czy wyrobów artystycznych mogli nabyć piękne i niespotykane rzeczy. 
   Również dzieci spędzały czas bardzo aktywnie. Dla najmłodszych przygotowano różne gry i zabawy w wiosce indiańskiej i ułańskiej. Dużym zainteresowaniem cieszyły się przejażdżki na koniach i kucykach, a także bryczką. Strażacy ze straży pożarnej w Radzyminie oferowali możliwość wjazdu wysokim podnośnikiem i obejrzenia całej imprezy z perspektywy lotu ptaka. W przerwie od emocjonujących pokazów i licznych atrakcji można było smacznie zjeść. Na gości czekał myśliwski bigos z dziczyzny, kiełbasa z grilla podawana z ogórkiem i pachnącym pieczywem, a na deser ciasta. Uczestnikom imprezy przygrywał zespół Forpik. – Jestem pod ogromnym wrażeniem organizacji „Pikniku u Manfreda”, sam nie jeżdżę konno, ale nie mogliśmy z rodziną przejść obojętnie wobec tragedii, jaka stała się w stajni w Niegowie, dlatego wybraliśmy się dziś, by dołożyć swoją cegiełkę w odbudowie tego miejsca i jestem miło zaskoczony, tym, co tu się dzieje – powiedział Piotr, mieszkaniec Wyszkowa.
   Warto przypomnieć, że w wyniku ogromnego pożaru w nocy z 11 na 12 czerwca 2012 r. spłonęła znaczna część stajni Taxus w Niegowie. Ogień strawił suszarnię, magazyny drewna, a także sprzęt jeździecki. Niestety płomienie przeniosły się na także na stajnie. Tak ogromne zniszczenia wymagają dużych nakładów finansowych. – Stajnia nie jest komercyjna, nie świadczyła odpłatnie usług. Kto chciał, kto potrzebował przyjeżdżał, brał konia i mógł jeździć. Dlatego potrzebna była inicjatywa społeczna i obywatelska, że skoro stajnia nigdy na tym nie zarabiała to teraz pomóżmy jej, aby dalej mogła funkcjonować – powiedziała współorganizatorka imprezy Agnieszka Witkowska. Piękna pogoda, radosna atmosfera i niezapomniane wrażenia z pokazów sprawiły, że impreza na długo pozostanie w pamięci uczestników „Pikniku u Manfreda”. Akcja cieszyła się tak dużym zainteresowaniem, że być może w przyszłości stanie się cykliczną imprezą.      
 /M.S./

Galeria zdjęć

1 751 views

Zamieścił: admin

Udostępnij ten artykuł na
%d bloggers like this:
Przeczytaj poprzedni wpis:
Śladami Bitwy Warszawskiej na dwóch kółkach (07.08.2012)

Miłośnicy jazdy na rowerach mieli okazję wziąć udział w rodzinnej, historycznej wyprawie. W niedzielę, 5 sierpnia odbył się rajd „Śladami...

Zamknij